czwartek, 16 marca 2017

Szczepić czy nie szczepić?

Wkładam kij w mrowisko. Podejmuję temat szczepień. Dlaczego robię taką otoczkę? Ponieważ w całej sieci aż wrze od konfliktu rodziców, którzy nie szczepią swoich dzieci z rodzicami, którzy decydują się na szczepienia. O co w tym wszystkim chodzi? Jak się do tego odnieść? Szczepić czy nie szczepić?



Zacznijmy od tego, że w Polsce panuje obywatelski obowiązek szczepień, nie cywilny. Nie jest to zatem ustanowione prawo, które można ewentualnie złamać i otrzymać za to karę. Ostateczna decyzja leży po stronie rodzica, czy zaszczepi swoje dziecko i w jaki sposób, jaką ilością szczepionek.

Jakie szczepionki możemy wybrać?

Rodzice mają do wyboru szczepionki refundowane oraz szczepionki płatne – skojarzone oraz dodatkowe. Szczepionki refundowane to szczepionki uodparniające na daną chorobę w poszczególnym wkłuciu, tzn. jedna choroba = jedno wkłucie. Szczepienia dodatkowe to szczepienia przeciw pneumokokom (od 2017 r. obowiązkowe – refundowane) i meningokokom, rotawirusom (szczepionka doustna) oraz szczepienia skojarzone, czyli w jednym wkłuciu zostaje podana szczepionka na 5 lub 6 chorób.

Za i przeciw

Przeciwnicy szczepień przestrzegają przed "biznesem szczepionkowym", oskarżają producentów o dodawanie zakazanych substancji czy zanieczyszczeń, wątpliwe pochodzenie szczepionek. Sprzeciwiają się bombardowaniu organizmu dziecka nadmierną ilością wirusów i bakterii. Zwolennicy natomiast przypominają o rozwoju cywilizacji, zmniejszeniu śmiertelności wśród dzieci, wyeliminowaniu szeregu chorób, które trawiły ludzkość kilkadziesiąt-kilkaset lat wstecz. Przypominają, że w programie szczepień refundowanych podczas jednej wizyty dziecko również dostaje dawkę kilku szczepów wirusów, ale każdy w oddzielnym wkłuciu. Szczepionki skojarzone zmniejszają ilość potrzebnych wkłuć do jednego. Warto przemyśleć tą kwestię, szczególnie w przypadku dziecka, które w płaczu potrafi się hiperwentylować i "zanieść".

Zdarza się, że rodzice kompletnie rezygnują ze szczepień, podając za argumenty możliwość rozwoju autyzmu u dziecka, wystąpienia sepsy czy innych reakcji poszczepiennych. Obecnie nie ma oficjalnych badań potwierdzających te hipotezy. Są za to odnotowywane przypadki zachorowań na choroby, które wydawać by się mogło, że już nigdy nie powrócą.

Reakcje poszczepienne

Każda szczepionka może wywołać jakąś niepożądaną reakcję. Od niewinnego zaczerwienienia i obrzęku w miejscu wkłucia, po podwyższoną temperaturę, biegunkę czy bóle głowy. Ważne, aby kontrolować te objawy i gdy trwają dłużej niż jeden dzień skonsultować je z lekarzem. Wszelkie reakcje ze strony organizmu dziecka możemy też zgłaszać jako NOP-y (niepożądane odczyny poszczepienne).

Kiedy nie szczepić?

Oczywistym jest, że szczepionkę można podać tylko dziecku w pełni zdrowemu. Nie powinno się tego robić w przebiegu jakiejkolwiek infekcji, np. kataru, przeziębienia, biegunki czy wymiotów, alergii. To samo dotyczy chorób przewlekłych. Szczepienie należy odsunąć w czasie do pełnego wyleczenia. Bądźmy czujni, zwracajmy uwagę lekarzowi na stan naszego dziecka. Wiele słyszy się o niechlubnych praktykach lekarzy, którzy szczepią dzieci z katarem.

Zatem szczepić czy nie? Po której stanąć stronie? Nikt nie udzieli Wam odpowiedzi. Musicie podjąć ją Wy – rodzice. W zgodzie z własnym sumieniem, przekonaniem, być może podparci rzetelną wiedzą z tego zakresu. Nikt nie ma prawa Was do czegokolwiek zmusić, wywierać presję czy osądzać. To Wasze dziecko i Wasza decyzja w sprawie jego zdrowia i życia.

Ja szczepię swoje dzieci. A Wy?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz