Wkładam kij w mrowisko. Podejmuję
temat szczepień. Dlaczego robię taką otoczkę? Ponieważ w całej
sieci aż wrze od konfliktu rodziców, którzy nie szczepią swoich
dzieci z rodzicami, którzy decydują się na szczepienia. O co w tym
wszystkim chodzi? Jak się do tego odnieść? Szczepić czy nie
szczepić?
Zacznijmy od tego, że w Polsce panuje
obywatelski obowiązek szczepień, nie cywilny. Nie jest to zatem
ustanowione prawo, które można ewentualnie złamać i otrzymać za
to karę. Ostateczna decyzja leży po stronie rodzica, czy zaszczepi
swoje dziecko i w jaki sposób, jaką ilością szczepionek.
Jakie szczepionki możemy wybrać?
Rodzice mają do wyboru szczepionki
refundowane oraz szczepionki płatne – skojarzone oraz dodatkowe.
Szczepionki refundowane to szczepionki uodparniające na daną
chorobę w poszczególnym wkłuciu, tzn. jedna choroba = jedno
wkłucie. Szczepienia dodatkowe to szczepienia przeciw pneumokokom
(od 2017 r. obowiązkowe – refundowane) i meningokokom, rotawirusom
(szczepionka doustna) oraz szczepienia skojarzone, czyli w jednym
wkłuciu zostaje podana szczepionka na 5 lub 6 chorób.
Za i przeciw
Przeciwnicy szczepień przestrzegają
przed "biznesem szczepionkowym", oskarżają producentów o
dodawanie zakazanych substancji czy zanieczyszczeń, wątpliwe
pochodzenie szczepionek. Sprzeciwiają się bombardowaniu organizmu
dziecka nadmierną ilością wirusów i bakterii. Zwolennicy
natomiast przypominają o rozwoju cywilizacji, zmniejszeniu
śmiertelności wśród dzieci, wyeliminowaniu szeregu chorób, które
trawiły ludzkość kilkadziesiąt-kilkaset lat wstecz.
Przypominają, że w programie szczepień refundowanych podczas
jednej wizyty dziecko również dostaje dawkę kilku szczepów
wirusów, ale każdy w oddzielnym wkłuciu. Szczepionki skojarzone
zmniejszają ilość potrzebnych wkłuć do jednego. Warto przemyśleć
tą kwestię, szczególnie w przypadku dziecka, które w płaczu
potrafi się hiperwentylować i "zanieść".
Zdarza się, że rodzice kompletnie
rezygnują ze szczepień, podając za argumenty możliwość rozwoju
autyzmu u dziecka, wystąpienia sepsy czy innych reakcji
poszczepiennych. Obecnie nie ma oficjalnych badań potwierdzających
te hipotezy. Są za to odnotowywane przypadki zachorowań na choroby,
które wydawać by się mogło, że już nigdy nie powrócą.
Reakcje poszczepienne
Każda szczepionka może wywołać
jakąś niepożądaną reakcję. Od niewinnego zaczerwienienia i
obrzęku w miejscu wkłucia, po podwyższoną temperaturę, biegunkę
czy bóle głowy. Ważne, aby kontrolować te objawy i gdy trwają
dłużej niż jeden dzień skonsultować je z lekarzem. Wszelkie
reakcje ze strony organizmu dziecka możemy też zgłaszać jako NOP-y
(niepożądane odczyny poszczepienne).
Kiedy nie szczepić?
Oczywistym jest, że szczepionkę można
podać tylko dziecku w pełni zdrowemu. Nie powinno się tego robić
w przebiegu jakiejkolwiek infekcji, np. kataru, przeziębienia,
biegunki czy wymiotów, alergii. To samo dotyczy chorób
przewlekłych. Szczepienie należy odsunąć w czasie do pełnego
wyleczenia. Bądźmy czujni, zwracajmy uwagę lekarzowi na stan
naszego dziecka. Wiele słyszy się o niechlubnych praktykach
lekarzy, którzy szczepią dzieci z katarem.
Zatem szczepić czy nie? Po której
stanąć stronie? Nikt nie udzieli Wam odpowiedzi. Musicie podjąć
ją Wy – rodzice. W zgodzie z własnym sumieniem, przekonaniem, być
może podparci rzetelną wiedzą z tego zakresu. Nikt nie ma prawa
Was do czegokolwiek zmusić, wywierać presję czy osądzać. To
Wasze dziecko i Wasza decyzja w sprawie jego zdrowia i życia.
Ja szczepię swoje dzieci. A Wy?

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz